Home · bajki za SMS · O Jasiu głuptasiu

O Jasiu głuptasiu

O Jasiu głuptasiu

Cena: 6.15

kup teraz

Autor: Antoni Józef Gliński/red. Bartosz Wierzbięta

Data publikacji: 2009-03-01

Liczba stron:

Wydawca: GONTAR - Zbigniew Gontar

ISBN: 978-83-910569-3-6

Opis:

Niniejsza bajka pochodzi z płyty: Bajki Antoniego Józefa Glińskiego nominowanej do tytułu "Książki audio roku 2008" w kategorii "Dla dzieci i młodzieży" w konkursie organizowanym przez portal "nexto.pl".

Płyta to efekt pracy wspaniałych ludzi i wybitnych artystów: Stanisława Mikulskiego i Bartosza Wierzbięty. Stanisław Mikulski to wybitny aktor polskiego filmu, którego pamiętamy z filmów "Kanał" oraz "Ewa chce spać", a przede wszystkim z serialu "Stawka większa, niż życie". Bartosz Wierzbięta to wschodząca gwiazda filmu polskiego, który swą pozycję klasowego twórcy
scenariuszy filmowych osiągnął za napisanie polskiej wersji scenariusza do filmu "Shrek". Ogromna popularność w Polsce takich filmów animowanych, jak "Shrek", czy "Madagaskar" to w dużej mierze jego zasługa. W imieniu dzieci chciałbym podziękować Bartoszowi Wierzbięcie za to, że zechciał pochylić się nad tekstami starych zapomnianych i mało znanych bajek zebranych przez Antoniego Józefa Glińskiego i napisać je na nowo. Dziękuję również Stanisławowi Mikulskiemu za użyczenie swojego talentu do wspaniałej interpretacji tych pięknych tekstów.

Fragment bajki:

„Żył sobie razu pewnego chłop, który miał łeb nie od parady. Sprytny był jak mało kto, ale przy tym dobrego serca i uczciwy nad wyraz. Pewnego dnia spotkał diabła, zaprosił go do gospody na wódkę i tak niemiłosiernie spił, że czart zdradził mu wszystkie czarodziejskie sekrety. Od tego czasu rodzina chłopa wiodła żywot szczęśliwy i dostatni, bo nigdy niczego im nie brakowało, nigdy nie chorowali i w ogóle tylko pozazdrościć – taka była moc czarcich czarów, które chłop jednak zawsze tylko w dobrym celu stosował. Żona urodziła mu trzech synów. Dwaj starsi byli zbudowani jak dęby, trochę przemądrzali i bardzo pewni siebie. Najmłodszy – Jasiek, trochę był niższy, nie tak tęgi i przez to być może trochę nieśmiały. Nie mówił tubalnym głosem i nie wypowiadał się na wszystkie tematy, więc starsi bracia z czasem uznali, że jest trochę głupawy. Pewnego dnia stary już wtedy chłop zawołał wszystkich synów i mówi: „No, panowie, dobrze mi tu z wami było, ale czas się zbierać do nieba. Zostawiam wam dom i gospodarstwo. Mam tylko jedną prośbę: pomagajcie matce i dbajcie o nią, jak o największy skarb”. A potem zamknął oczy i zasnął już na zawsze. Na pogrzebie starsi synowie wbici w czarne kaftany ze zbolałymi minami przyjmowali kondolencje, wygłaszali piękne mowy i z na wyścigi podtrzymywali starą matkę. Ale minął tydzień i zapomnieli o danej ojcu obietnicy. Na próżno prosiła ich matka, żeby wynieśli śmieci, zaorali pole albo narąbali drewna na opał. „Zbyt jeszcze przeżywamy śmierć taty” – mówili – „Nie każ nam pracować”. Stara matka wzdychała ciężko i sama brała kubeł, pług albo siekierę. Ale wtedy zawsze pojawiał się Jasiek i mówił: „Ja to zrobię”. Minął kolejny tydzień, potem dwa i jeszcze jeden – a starsi bracia wciąż migali się od jakiejkolwiek roboty i tylko Jasiek pomagał matce prowadzić dom i gospodarstwo. Wreszcie dokładnie w miesiąc po pogrzebie odwiedził go we śnie ojciec. Cały był ubrany na biało, nad głową miał małą, świecącą aureolkę a w ręku trzymał harfę. „Przepraszam za swój wygląd” – zaczął – „W niebie mają trochę dziwną modę. Ale do rzeczy. Przez ostatni miesiąc patrzyłem na was z góry, jak sobie radzicie. I widzę, że tylko ty jeden dotrzymujesz danego mi słowa i dbasz o mamę. I dlatego to tobie, a nie twoim starszym braciom, powiem co następuje. Na podwórzu jest drzewo, na tym drzewie srocze gniazdo, w gnieździe zaczarowany pierścień. Włóż go na palec, potrzyj a zobaczysz, jak się zdziwisz".”

Nagrań dokonano we wrześniu 2006 r. w Studio Buffo w Warszawie
Czyta: Stanisław Mikulski

Stanisław Mikulski Stanisław Mikulski

01.03.2009. 00:00

Categories

Polecane

RSS Feeds